Enzo westchnął i podszedł do mnie. "Uważam, że wyglądasz przepięknie."
"Wyglądam jak porcelanowa lalka. To absurd. Nie jestem królową."
"Hej. Bez takich." Głos Enza był czuły, ale stanowczy, gdy jego ramiona objęły mnie od tyłu, a brodę oparł na mojej głowie, obserwując moje odbicie w lustrze. "Wyglądasz jak królowa, którą się urodziłaś."
Pociągnęłam nosem, opierając się o kojące ciepło jego piers






