Heaton wyjechał swoim czarnym Spykerem z domu rodziny Fuddów.
Jego okna były całkowicie opuszczone, a nocna bryza wdmuchiwała się do środka, by nieco złagodzić jego frustrację.
Natychmiast wykonał telefon.
– Będę tam zaraz.
Z drugiej strony usłyszał delikatny kobiecy głos. – Dobrze, będę czekać.
Heaton przyjechał przed apartamentowiec i natychmiast wszedł do środka, korzystając z windy.
Kiedy dota






