Ogień szalał, sięgając dachu. Wszystko przed nią wydawało się czerwonawe.
Uklękła w ogniu i histerycznie wołała Heatona. Mimo to mężczyzna leżący na ziemi nie budził się.
"Heaton! Heaton... Heaton!"
Ogromny płonący filar oderwał się od dachu i runął w dół. Źrenice Verian nagle się rozszerzyły.
Jej smukłe ciało natychmiast okryło ciało Heatona, by go osłonić przed filarem.
Poczuła ogromny ból, jakb






