Mimo że spała naprawdę długo, powieki Verian nadal były ciężkie. Kiedy się obudziła, wszystko, co słyszała, to szum bieżącej wody z łazienki.
Odgarnęła kołdrę i poczuła jeszcze lekko ciepłe miejsce, gdzie Heaton spał poprzedniej nocy. Uśmiechnęła się.
Te kilka dni wydawało się snem. Podążyła za nim, aż z Północnego Miasta do Dublina.
Dawna ona, tak nieśmiała, nigdy nie zrobiłaby niczego tak szalon






