Po powrocie do hotelu Verian wpatrywała się w irlandzki akt małżeństwa, a jej serce niemal rozpłynęło się z czułości.
Verian nawet nie usłyszała Heatona, gdy ten kilkakrotnie wołał ją, wychodząc spod prysznica.
Dopiero gdy Heaton podsunął się i ją objął, wyrwała się z zamyślenia. Próbowała ukryć akt małżeństwa.
„Co robisz? Nie słyszałaś, jak cię wołałem?”
„Nic. Skoro już jesteś po prysznicu, to te






