Bam!
Wilson uderzył Ruby mocno w twarz.
Świeża krew wypłynęła z kącika jej ust. Jego cios był rzeczywiście twardy i potężny. Czuła, że szczęka prawie jej odpadła od tego uderzenia.
Musiał być nieźle wściekły, co?
Wilson posłał jej zimne spojrzenie. „Nie biję kobiet, ale Ruby, przekroczyłaś granicę!”.
Ruby oblizała krwawiące dziąsło i spojrzała na niego. „Granicę? Od kiedy twoja »granica« odnosi si






