Pod rękę, Xylean i Verian wyszły ze stołówki, a Yandel podążał za nimi.
Chociaż Yandel nie odezwał się ani słowem, Verian wyczuwała przygnębiającą, zimną aurę promieniującą za jej plecami!
Xylean szła i bawiła się telefonem z opuszczoną głową. Z jednego spojrzenia Verian zorientowała się, że Xylean zaakceptowała wszystkie zaproszenia od kolegów, którzy podrywali ją przed chwilą w stołówce.
Verian






