Verian leżała na łóżku, pogrążona w głębokim śnie.
Jej oddech był płytki, a rzęsy bardzo długie. Heaton wpatrywał się w nią z czułością, a jego wąskie usta wykrzywiły się w pełnym zadowolenia uśmiechu. Będąc w dobrym nastroju, złożył delikatny pocałunek na jej czole.
Verian spała jeszcze około pół godziny, a kiedy się obudziła, na zewnątrz było już ciemno.
Po serii ćwiczeń umierała z głodu.
Heaton






