Serene miała mętlik w głowie z powodu zachowania Wilsona. Wymyśliła pretekst, by uciec z powrotem do kuchni, a jej twarz płonęła.
Dotknęła delikatnie swoich ust, stojąc przy blacie kuchennym. Wyglądała na oszołomioną.
Wtedy Wilson poszedł za nią. Objął ją delikatnie od tyłu, po czym oparł brodę na jej ramieniu i karku.
Serene zaczerwieniła się jeszcze bardziej.
– Wciąż wspominasz nas?
– Nie. Puść






