Po wyjściu z klasy Tyler i Mała Jelly Bean usiedli obok klombu z kwiatami pod dużym drzewem.
Mała Jelly Bean wpatrywała się w Tylera swoimi wielkimi, czarnymi oczami. Nadęła policzki i zapytała: – Tyler, dlaczego mi pomagasz?
Tyler rzucił na nią okiem z arogancją. Podnosząc rękę, niedbale potarł jej głowę, która przypominała grzybek. – Głuptas!
Mała Jelly Bean parsknęła. – Zepsułeś mi fryzurę!
Mał






