Kiedy Natalie obudziła się następnego dnia, całe jej ciało było obolałe. Co więcej, rzadko się zdarzało, by o tej porze Shane jeszcze nie wyszedł.
Natalie zgromiła go wzrokiem, masując się po plecach.
Shane, ubrany w szlafrok, podszedł do łóżka. Ponieważ z jego włosów wciąż kapała woda, mogła stwierdzić, że dopiero co wziął prysznic.
– Boli? – zapytał.
– Nie za bardzo. – Odrzuciwszy koc, zacisnęła






