– Prawie skończone – odparł Silas, przypominając sobie rejestr, który przeglądał kilka dni temu.
Shane uniósł głowę. – Świetnie. Kiedy to zostanie załatwione, wyznacz termin i zaproś kierowników działów na spotkanie.
– Zrozumiałem. Czy to wszystko, panie Shane?
– Na razie tak.
– W takim razie pożegnam się.
Gdy tylko zrobił kilka kroków w stronę drzwi, Shane zawołał za nim: – Czekaj.
– Czy jest coś






