Odważyli się zaśmiać dopiero, gdy Natalie i Shane zniknęli im z oczu.
Natalie również powstrzymywała własny śmiech i wreszcie odetchnęła z ulgą po wejściu do windy. Wyciągnęła rękę i zdjęła torebkę z ramienia Shane'a. – W porządku, możesz już ją oddać. Nie chcę, żeby się z ciebie śmiano.
Mimo że nic nie powiedziała, widziała reakcje swoich pracowników.
Shane również wszystko widział i zacisnął ust






