Usta Shane'a wygięły się w uśmiechu. – Trzymaj się mocno. Odjeżdżamy.
– Dobrze. – Natalie skinęła z radością głową.
Czuła się źle, zostawiając pijaną matkę samą w jej mieszkaniu, więc Shane zabrał Yulię do ich willi. Wcześniej poprosił nawet Marthę o przygotowanie pokoju gościnnego.
– Mamusiu, co się stało z babcią? – zapytała Sharon, obejmując Shane'a za szyję.
Natalie zmierzwiła jej włosy i odpo






