Shane potrafił czytać w myślach swojej żony.
Rozbawiony, powiedział: – Nie martw się. Nic nie zrobię. Po prostu weźmy kąpiel.
Gdy to mówił, jego dłoń wślizgnęła się pod jej bluzkę i powędrowała w górę talii.
Pod wpływem jego dotyku przez jej ciało przeszła fala gęsiej skórki. – Przestań. Łaskoczesz mnie! – Wierciła się w jego uścisku, chichocząc niekontrolowanie.
– Poczujesz się lepiej, kiedy znaj






