„Pojedź potem ze mną do sądu.” Przy stole w jadalni Natalie wzięła łyk mleka, po czym powiedziała to do Jareda, który siedział naprzeciwko i właśnie odkrawał kawałek swojego omletu.
„Jasne” – odparł Jared bez najmniejszego zawahania.
Shane, który siedział u szczytu stołu, odstawił kawę i spojrzał na Natalie. „Czujesz się lepiej?”
Natalie wiedziała, że pytał o jej stan emocjonalny. Unosząc kąciki u






