Gdy tylko Natalie weszła do gabinetu, Lina posłała jej promienny uśmiech z całą życzliwością świata. Dlatego też Natalie z ogromną chęcią chciała zaprzyjaźnić się z kimś takim.
"Słyszałam o tobie." Lina cofnęła dłoń. "Jesteś również uznaną w naszym kraju projektantką strojów młodego pokolenia."
Ten komplement odrobinę zawstydził Natalie. Zachichotała i odpowiedziała: "Schlebia mi pani, panno Cohen






