Kiedy Sharon niezgrabnie biegła do willi, Connor podążył tuż za nią.
Tymczasem Shane wstał i zwrócił się do Natalie. "To pewnie Jacqueline. Wejdźmy do środka."
"W porządku." Skinęła głową, chwytając go za ramię i razem weszli do domu.
Gdy dotarli do salonu, zobaczyła fortepian w kolorze kości słoniowej stojący na tle francuskich okien.
Na skraju ławy przy fortepianie siedziała kobieta ubrana w kre






