Shane podszedł do wezgłowia łóżka i wysunął szufladę szafki nocnej. Wyjął z niej przycięte cygaro, po czym zapalił je, kierując się na balkon. Po zaciągnięciu się, odpowiedział: – Czy to właśnie ci powiedziała?
– Cóż, nie. – Jackson pokręcił głową. – Zadzwoniła do mnie z płaczem. Ciągle powtarzała, że nie chciała, więc domyśliłem się, że mogłeś dać jej popalić.
Shane parsknął. – Zapytałeś ją, co w






