Jacqueline wyciągnęła rękę, by pociągnąć Shane'a za rękaw, ale ten cofnął ramię, by uniknąć jej dotyku, a na jego twarzy malowało się obrzydzenie.
– To nie mnie powinnaś przepraszać, rozumiesz? – Odszedł sztywnym krokiem.
Jacqueline wpatrywała się w jego oddalającą się sylwetkę z półotwartymi ustami, jakby chciała coś powiedzieć. Z jakiegoś nieznanego powodu zrezygnowała i postanowiła milczeć.
Wzi






