Joyce nie miała pojęcia, co planuje Natalie. „Nat, masz może chusteczkę?”
„Proszę.” Natalie przeszukała swoją platynową torebkę i wręczyła Joyce całe opakowanie.
„Dzięki” – pociągnęła nosem, wyciągając jedną, by otrzeć łzy. „Nat, postanowiłam się poddać” – wyszeptała, wbijając wzrok w swoje stopy.
Natalie wpatrywała się w nią z otwartymi ustami. „Poddać się? Zrezygnować z uczuć do Stanleya?”
„Tak.






