Natalie przez chwilę milczała. Następnie zatrzasnęła książkę i oświadczyła: – Dobrze, w takim razie pójdę się z nią spotkać.
Bądź co bądź, Catherine była ciotką Shane'a. Skoro zadała sobie trud, by przyjechać aż tutaj, najmniej, co Natalie mogła zrobić, to uprzejmie się z nią przywitać.
– Zatem chodźmy – powiedziała Natalie z niecierpliwością. Wstała i wygładziła sukienkę, po czym wyszła z pokoju






