Rose była głęboko poruszona obietnicą Silasa, że weźmie za nią odpowiedzialność. Mimo to, utwardziła serce, odepchnęła go i wyzwoliła się z jego objęć.
Zbagatelizowała to: "Nie martw się tym. Nie jestem wybredną kobietą. To i tak nie był mój pierwszy pocałunek. Nie musisz brać za mnie odpowiedzialności jak jakiś purytanin".
Następnie odrzuciła do tyłu swoje gładkie włosy i pomachała beztrosko. "P






