– Dyrektorze!
Recepcjonista bezzwłocznie zadzwonił na numer Densela i zrelacjonował mu „zbrodnie” Andriusa.
– Jest tu ktoś z Korporacji Nowego Księżyca! Ten arogancki palant wszystkich nas pobił i chce się z panem widzieć, dyrektorze Powell! Jeśli natychmiast pan nie wróci, on nas tu pozabija! Dyrektorze, proszę wracać!
Na te słowa Densel wpadł w furię. Ze złości aż kipiał.
– Zaraz tam będę! Chcę






