Jak zwykle rano, w drodze do biura, Andrius kupił po drodze śniadanie.
Kiedy dotarł do firmy i ledwie zdążył usiąść na swoim krześle, podeszła do niego Luna.
"Andrius, chodź ze mną."
Jej jasne, długie nogi pojawiły się przed jego oczami.
"Och?"
Andrius poszedł za Luną do jej biura.
Luna usiadła za biurkiem ze stoickim wyrazem twarzy. Jej wielkie, piękne oczy wpatrywały się w Andriusa. "Dlaczego ni






