Laurent stłumił gniew i, ciężko oddychając, rozkazał swoim ludziom wyruszyć.
Pół godziny później, na komisariacie policji w stolicy.
Stojąc przed kapitanem, Rogerem Mercado, Laurent bez owijania w bawełnę podał swoją tożsamość. "Jestem król Laurent z Bardan. Ta bestia zhańbiła moją córkę, Księżniczkę Yule!
"To nie jest tylko gw*łt. To ogromne upokorzenie dla Bardan!
"To jest także sprawa o wymiarz






