Wpadła w ciepłe objęcia.
Kiedy otworzyła oczy, zobaczyła Andriusa. Złapał ją.
– Frank, pilnuj jej.
Zanim Luna zdążyła z siebie wydusić choćby słowo, Andrius oddał ją pod opiekę Grubego Franka.
– Ruszam za tym facetem!
Następnie Andrius rzucił się w pogoń za uciekającym robotnikiem.
Sprawca był szybki. Dzięki przewadze czasowej udało mu się znacznie oddalić od placu budowy.
Jednakże tym, któ






