Gdy tylko wyłonił się z pokoju przesłuchań, do jego czoła przyparto ciemną lufę.
To były prawdziwe, opancerzone czołgi!
Nawet niezniszczalna forteca potrzebowałaby zaledwie jednego strzału z tego czołgu, by runąć.
Tucker był przerażony i nie śmiał się ruszyć. Zwrócił wzrok, by się rozejrzeć.
Z boku dostrzegł oddziały na motocyklach i błyskające światła, a na tyłach niezliczonych żołnierzy, sięgają






