Cholera jasna. Czy nie mogliby po prostu komunikować się pokojowo?
Dax o mało co nie wypluł pełnych ust krwi.
Ten facet był zdecydowanie zbyt arogancki.
Jednak o walce nie mogło być mowy.
Próbował tego już wcześniej i uświadomił sobie, że nie dorównuje Andriusowi. Nie miał innego wyjścia, jak tylko się podporządkować.
Dax wciąż chciał prosić go o pomoc, więc mógł tylko się uśmiechnąć i powiedzieć:






