– Rozwalę ci łeb, jeśli się ruszysz!
Wszyscy policjanci byli zaciekli i mierzyli czarnymi lufami swoich pistoletów w Andriusa, nie próbując nawet odróżnić dobra od zła ani pytać o okoliczności zdarzenia.
– Dzieciaku! – Kapitan, Tucker Olson, podszedł bliżej, przygotowując się do aresztowania Andriusa. – Jesteś aresztowany za napaść i celowe uszkodzenie mienia prywatnego. Pójdziesz z nami!
Był już






