Zasady były takie same.
Profesor Barlowe natychmiast wziął do ręki recepturę i przyjrzał się jej.
Po zaledwie jednym spojrzeniu osłupiał. Zdjął nawet okulary i przysunął recepturę bliżej twarzy.
Widząc jego poważny wyraz twarzy, pozostali eksperci natychmiast zebrali się wokół niego.
A potem wszyscy zareagowali w ten sam sposób.
"Sss..."
"Kto pani dał tę recepturę? Jest niesamowita".
"Zgadza się,






