Stał w połowie drogi, na której mieli się spotkać.
Wiele osób zmarszczyło brwi.
Ten chłopak zupełnie nie miał taktu. Czyż nie widział, że ci dwoje zaraz się zejdą?
Niektórzy mieli nawet ochotę podbiec i sprać tego błazna, Zenitha.
W następnej chwili Andrius znalazł się przed Zenithem. Wyciągnął rękę i odepchnął go na bok.
Zenith stracił równowagę i o mało nie upadł na ziemię.
Tłum nie mógł powstrz






