Andrius szybko zdał sobie sprawę, że ta zuchwała dziewczyna przybyła uratować Marcusa.
Dogonił ją więc. „Eee... Noelle, jesteś tu z powodu ojca, prawda?”
Choć zadał to w formie pytania, jego ton wyrażał absolutną pewność.
Zanim Noelle zdążyła odpowiedzieć, ciągnął: „Powinnaś na razie wrócić na swoje stanowisko. Ja się tym zajmę i bezpiecznie sprowadzę Marcusa z powrotem.”
Noelle go znała. Miał pew






