Stali przed Andriusem niczym mur, chroniąc go.
Andrius był poruszony ich życzliwością. Uśmiechnął się i powiedział: – Ja to zacząłem, więc ja powinienem to zakończyć. Proszę, zaufajcie mi.
Weterani wymienili zdezorientowane spojrzenia. Przekonali się, gdy usłyszeli pewność w głosie Andriusa.
Skinęli głowami i odpowiedzieli: – W porządku, panie Moonshade, ufamy panu. Ale jeśli pan zginie, nawet






