Mój pierwszy dzień po powrocie do Grupy Miller był niesamowicie szalony. Kłótnia Samanthy z Celeste, wściekły Henryk, który pojawił się, bo Sam została zaatakowana, i plotki rozchodzące się po firmie, że sypiam z szefem, żeby mieć specjalne traktowanie.
Oczywiście zwolnienie Celeste było dla mnie ulgą. Nie mogłabym z nią pracować, wiedząc, że prędzej czy później znowu narobi mi kłopotów. Atmosfera






