Kiedy otworzyłam drzwi, biuro Alexandra natychmiast zostało najechane przez naszych przyjaciół.
– Ach, chcę rozpieszczać mojego maluszka! Śpi? – Melissa zrobiła smutną minę, patrząc na Petera na kolanach Alexandra.
– Na miłość boską, Katarzyno, zamknij te drzwi – powiedział Fred, wchodząc w pośpiechu.
– Co się stało, Fred? Jaki problem? – zapytałam, nie rozumiejąc, kiedy zamknął za sobą drzwi na k






