Perspektywa Rafaela
Wczesnym wieczorem przybyłem do szkoły Giovanny na zebranie rodziców z nauczycielami, w towarzystwie jej matki i niemal wszystkich jej obrońców. Niemal, ponieważ nie chciałem zabierać ze sobą Giovanny, a Rubens musiał z nią zostać, bo urwis uparł się, żeby pójść jej bronić.
– Rafael! – Josie, matka otyłego ucznia, o którym wspominał Anderson, od razu podeszła, żeby ze mną poroz






