POV Andersona
To splątanie palców, które nas łączyło, puściło dopiero, gdy otworzyłem drzwi mieszkania i weszliśmy do środka. Rafael siedział na sofie, przeglądając jakieś papiery, i od razu wstał, żeby uściskać córkę.
– Jak było dzisiaj w szkole, skarbie? – zapytał, patrząc na Giovannę, która miała na twarzy absolutnie zadowolony uśmieszek.
– Tato, moje nowe motto to: głowa do góry, uśmiech na tw






