Punkt widzenia Giovanny
Wkurzyłam się trochę na moich wujków; przerwali ten ważny moment mojego pocałunku, a tak wiele mnie kosztowało przekonanie Andersona.
– Naprawdę nie mogliście przejść po cichu, wujku? – spytałam ze złością, a on się roześmiał.
– Nie, nie mogłem. Przegapiłbym tę twoją złośną, małą buźkę – zażartował. Niemożliwe było gniewać się na wujka Rubensa; on zawsze żartował ze wszystk






