Perspektywa Hanny
Wróciłam do pracy w poniedziałek, mając już wszystko zorganizowane na urodziny Rafaela. Byłam niespokojna, to było pierwsze rodzinne świętowanie urodzin w tej nowej rodzinie, do której dołączałam. I to była inna rodzina: zjednoczona, zabawna, wyrozumiała, pełna szacunku, taka, która o wszystkim rozmawiała i, co najważniejsze, rodzina pełna miłości.
– Hannooo! Jak dobrze, że wróci






