Perspektywa Hannah
Spędziłam idealny urodzinowy poranek z moim szalonym kocurem. Zaciągnął mnie z powrotem do łóżka i zgotował mi więcej niż pyszne powitanie, a wstaliśmy tylko dlatego, że zadzwonił domofon.
– Otworzysz drzwi, Szalona? To posłaniec z budynku – poprosił Rafael, a ja już coś podejrzewałam. Nigdy nie prosił nikogo z nas o otwieranie drzwi; zawsze sam wstawał, gdziekolwiek był, i osob






