"Zach Jardin!" – Madelyn ze złością uniosła dłoń i zamachnęła się w stronę jego twarzy.
Ku jej zaskoczeniu, Zach mocno chwycił jej nadgarstek i powiedział sarkastycznie: "Podnosisz na mnie rękę... znowu jesteś niegrzeczna!"
Madelyn szarpała się, próbując wyrwać się z jego uścisku. Jej spojrzenie było stalowe. "Nigdy przed tobą nie klęknę. Możesz robić, co tylko zechcesz! Od teraz już nigdy o nic c






