Zach nie powiedział nic i odwrócił się, by zejść na dół. Gdy dotarł na parter, poinstruował Margaret: „Ugotuj trochę rosołu i daj Madelyn, kiedy się obudzi”.
Margaret skinęła głową: „Dobrze”.
Jadie chwyciła Zacha za ramię i zapytała: „Zach, nie odpowiedziałeś na moje pytanie. Co się dzieje z Madelyn? Czy wciąż jest zła o olimpiadę matematyczną? Właściwie wciąż ma szansę”.
„Wystarczy. Sam zajmę się






