Madelyn wpatrywała się w górę, w nocne niebo. Zach podążył za jej spojrzeniem, ale nie dostrzegł niczego, jedynie smoliście czarne niebo. Pogoda przez kilka ostatnich dni nie dopisywała. Nagle Zach wyczuł, że coś jest nie tak, i podszedł bliżej. Jednak Madelyn, siedząc na huśtawce, nie zareagowała w żaden sposób.
Po chwili Madelyn zeszła z huśtawki i ruszyła z powrotem, a Zach cały czas szedł za n






