Margaret właśnie nakarmiła Daltona mlekiem. Wyglądał na sennego, gdy radośnie opierał się na ramieniu Madelyn.
Zauważywszy, że Dalton jest śpiący, Madelyn wyjęła z portfela kartę zakupową, której nie używała od dłuższego czasu, i podała ją Myi: „On dał mi tę kartę, a ja rzadko z niej korzystam”.
Mya machnęła ręką, odmawiając: „Nie trzeba. Właściwie wyszłam z tobą tym razem, żebyś mogła się zrelaks






