Lana wzięła łyk i powiedziała:
— To jest naprawdę całkiem dobre. Zapytam później pokojówkę, jak to się robi, żebyśmy mogli spróbować w domu.
Kai przytaknął:
— Jasne.
Pół godziny później Madelyn obudziła się w podłym nastroju, nie czując się najlepiej. Kłócąc się z Zachem, zirytowała się tak bardzo, że skończyło się na rzuceniu w niego poduszką, która trafiła go w twarz. Stało się to akurat w momen






