Fred zastanawiał się: „Czy ten młody człowiek na zdjęciu naprawdę jest dla ciebie tak ważny?”.
Kiedy w końcu ogrzał skostniałe dłonie Myi, rozprostował jej palce i zauważył, że wciąż kurczowo ściska w dłoni podarte zdjęcie. Zmrużył zimno oczy i wyrzucił wszystkie pozostałe fragmenty przez okno samochodu.
Powiedział:
— Rozprawię się z tobą, jak się obudzisz.
Kiedy dotarli do centrum miasta, ciało






