Wszystko na jej temat było prawdą, z wyjątkiem imienia i jej słabej sytuacji finansowej. Wyjaśni mu, że przybrała to imię, bo bała się, że jakiś nieznajomy może chcieć ją śledzić w tym obcym kraju.
Po dwudziestu minutach jazdy Alvin wysadził ją na miejscu. Została zaprowadzona na prywatny trawnik, który był rzęsiście oświetlony lampkami. Na stole przygotowanym dla dwojga paliły się świeże świece z






