Emerald obudziła się, przeciągając, i odwróciła głowę w bok. Rafael wciąż spał jak dziecko, z lekko otwartymi ustami.
Dostrzegła jedno czy dwa pasma siwych włosów w jego delikatnym zaroście i mogłaby przysiąc, że z każdym mijającym dniem stawał się coraz przystojniejszy.
Przesuwając się bliżej niego, wciągnęła nosem ten znajomy zapach perfum. Boże! Zawsze zachowywała się jak dziwaczka, gdy był w p






