– Mamusiu! Jutro bierzesz ślub z tatusiem? – Przebierała Sophie w piżamkę, gdy mała zadała to pytanie, patrząc na nią niewinnymi oczami.
– Tak, kruszynko. Bierzemy. – Zaczęła czesać długie, czarne włosy córki w luźny warkocz. – Cieszysz się?
– Cieszę ze ślubu? Z tatusiem? Tak, mamusiu, cieszę się. – Była zbyt pochłonięta czesaniem złotych włosów swojej Barbie.
– Mamusiu?
– Tak, kochanie?
– Czy będ






